Kolejny udany festiwal w Płocku

Polish_Hip_Hop_Festival_plakat– To reaktywacja super pomysłu i wielkiego wydarzenia! – tak sami uczestnicy imprezy określili pierwszą edycję Polish Hip – Hop Festival, który właśnie odbył się na płockiej plaży.

Po dwunastoletniej przerwie prawdziwi fani hip-hopu doczekali się kontynuacji legendarnej płockiej bitwy z 2001 roku między GibGibon Składem, a Obrońcami Tytułu. W dniach 1 – 3 sierpnia odbył się Polish Hip – Hop Festival, podczas którego publiczność miała okazję obserwować zmagania i słowne potyczki uczestników Płockiej Bitwy Freestylowej.

Celem imprezy było stworzenie głośnego, prestiżowego festiwalu w całości skupiającego się wokół kultury polskiego rapu. Do Płocka przybyli ludzie z każdego zakątka Polski, by spędzić trzy dni w niesamowitej atmosferze, tworzonej podczas koncertów czołowych wykonawców. Zarówno przyjezdna, jak i ta płocka publika nie szczędziła pochwał na temat całości imprezy. – Jest tutaj świetna energia, przyjazna atmosfera. Ludzie przyjechali z całej Polski, większość się nie zna, jest dla siebie obca, ale można wyczuć tę jedność. I to wszystko dzięki muzyce – skomentowała Karolina z Płocka.

Strzałem w dziesiątkę był zapewne skład wykonawców. Na imprezie wystąpiła czołówka największych polskich wykonawców hip-hopu. Najczęściej wyczekiwanymi artystami byli Sokół i Marysia Starosta, Donguralesko czy Pezet. Dużą liczbę słuchaczy przyciągnął też przed scenę też koncert Fenomena, P.I.H.’a, Te-Trisa, czy Mioush’a. Lista wszystkich wykonawców była całkiem długa, a artystom przewodził konferansjer w osobie Wujka Samo Zło, uchodzącego za mistrza bitew freestylowych i znanego z programów “Rap Kanapa”, “Rap Pakamera” oraz “Rap Kanciapa”.

Autor zdjęć: Paweł Jakubowski. Więcej na: www.pawi.pl

Pierwszy dzień festiwalu upłynął pod znakiem preeliminacji i początkowych walk uczestników bitwy. Poddani byli oni ocenom Jury, w składzie: Mateusz “Ematei” Natali i Bonez oraz zgromadzonej publiczności. Zwycięstwo gwarantowała niezwykła inwencja twórcza i umiejętność działania pod presją, bowiem zawodnicy zmuszeni byli głównie do zupełnej improwizacji, by rapować na wylosowany przez nich temat. Konkurencja była zacięta, dlatego dogrywki nie były rzadkością. Do półfinału, który odbył się dnia następnego przeszło tylko czterech, z ponad 20, współzawodników – Feranzo, Filozof, Arow i Theodor. Po zakończeniu pierwszego etapu bitwy na scenie wystąpili Wyższej Jakości Projekt oraz Solar i Białas. Należy dodać, że starcia zostały przerwane o godzinie 17, by w przypadającą wówczas rocznicę, minutą ciszy oddać hołd powstańcom warszawskim.

Drugi dzień obfitował w koncerty wielkich wykonawców i półfinał Płockiej Bitwy Freestylowej. Na scenie stanęli między innymi: Wzgórze Ya-Pa 3, którzy w Płocku dali jedyny w tym roku koncert, Onar czy Pezet. Spośród czterech zawodników wyłoniono finalistów. Bitwy odbyły się parami -Filozof przeciwko Feranzo oraz Arow kontra Theodor. Uczestnicy ponownie rapowali do wylosowanych przez siebie tematów. Rywalizacja była ogromna, ponieważ każdy z konkurentów reprezentował naprawdę wysoki poziom. Ostatecznie zwycięsko do wielkiego finału przeszli Filozof i Theodor. Feranzo zakończył swój udział w bitwie na miejscu trzecim, Arow zaś na czwartym. W ciągu tych dwóch dni w namiocie na wzgórzu znajdowało się stoisko Fundacji DKMS Bazy Dawców Komórek Macierzystych, gdzie przyjmowano zgłoszenia osób gotowych na zostanie dawcą szpiku kostnego. W ciągu całej akcji zebrało się ponad 80 chętnych.

W finalnym, trzecim dniu na scenie zawitali tacy wykonawcy jak: Fenomen, Mioush, Te-Tris, którzy wzbudzili największe zachwyty i zgromadzili największą publikę. Ponadto na estradzie zawitał też prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, który został powitany z entuzjazmem, by odebrać trofeum – Złotą Płytę – za wspieranie kultury hip-hopu i wszelkie działania na rzecz młodzieży. Prezydent zadeklarował kolejną edycję festiwalu już w przyszłe wakacje, za co został nagrodzony gromkimi brawami i okrzykami. W ten dzień odbył się też finał bitwy. Tematy, z którymi zmagali się dwaj współzawodnicy, nawiązywały do I edycji Płockiej Bitwy Freestylowej. Zwycięzcą został, doświadczony już w tej dziedzinie, Theodor, spychając tym samym młodego, początkującego Filozofa na drugie miejsce. Koncertem kończącym całą trzydniową imprezę był występ Sokoła i Marysi Starosty.

– Kocham hip-hop za to, że jest nietuzinkowy. W tych piosenkach jest przekaz, treść i moc. Ludzie, którzy tworzą tę muzykę są artystami. Nawiązują kontakt z publicznością, bo chcą im coś przekazać, wyrazić siebie, dzięki czemu trafiają w same serca odbiorców. Wychowałem się na tej kulturze i w takiej atmosferze wyrosną też na pewno moje dzieci – powiedział Michał z Poznania, który odwiedził już Płock w 2001 roku podczas I edycji bitwy freestylowej. Festiwal ten zrzesza grono wielbicieli polskiego rapu. Wszyscy z zachwytem wyrażali się na temat wyjątkowej mocy tej muzyki i całej imprezy. – Fascynuje mnie świat hip-hopu. Teksty piosenek idealnie można odnieść do rzeczywistego świata, prawdziwego życia, dlatego to do mnie przemawia. Jestem pewna, że zawitam tutaj też w przyszłym roku – deklaruje Ada z Gostynina.

Autor: Eliza Pawlikowska

Skomentuj

comments