We władzy żywiołów
Pogoda w Polsce przybrała bardzo dynamiczny charakter z ekstremalnymi zjawiskami klimatycznymi.
Burze i wichury w tym okresie są przyczyną złego samopoczucia, zachorowań i nieszczęśliwych wypadków. Częściej dochodzi do stłuczek samochodowych, upadków, potłuczeń, więcej osób zgłasza się do lekarzy po pomoc, a początek tego zjawiska obserwuje się już 24 godziny przed nadejściem frontu. Na szczęście załamanie pogody da się przewidzieć z wyprzedzeniem. Zanim zaplanujemy dalszy wyjazd, sprawdźmy prognozę pogody.
Jak burze i wichury wpływają na zdrowie?
Pioruny budzą lęk
Burzę sygnalizuje spadek ciśnienia atmosferycznego. Gdy jesteśmy pod gołym niebem, pierwszym zwiastunem wyładowań jest elektryzowanie się włosów. Na 2-3 godziny przed deszczem odczuwamy też na skórze silniejsze operowanie promieni ultrafioletowych. Osoby nieodporne zaczynają skarżyć się na zdenerwowanie, ból głowy, nie mogą spać. U astmatyków pojawiają się ataki duszności. Burzowe procesy termodynamiczne w atmosferze podwyższają ilość jonów dodatnich, które silnie wpływają na układ nerwowy. Burze u niektórych osób wywołują uczucie lęku, skurcze żołądka i zaburzenia jelitowe. Spadek ciśnienia powoduje wzrost ciśnienia płynów ustrojowych, więc osoby z reumatyzmem cierpią na ból, opuchnięcie i sztywność stawów.
Co robić, gdy pojawią się błyskawice?
Po pierwsze odwrócić oczy, gdyż bliski błysk może uszkodzić wzrok. Co roku pioruny zabijają w Polsce około 20 osób, najbezpieczniej więc siedzieć w domu przy zamkniętych drzwiach i oknach. Piorun kulisty może bowiem wpaść przez okno. Jeśli burza złapie nas na ulicy, trzeba schronić się pod niską osłoną. Nie chować się pod drzewem, metalowymi konstrukcjami i innymi wystającymi ponad otoczenie punktami. Należy odłożyć większe metalowe przedmioty i wyłączyć telefon komórkowy. Jego pole magnetyczne może się stać celem pioruna.
Huragan rodzi depresje
Silne wiatry szczególnie ryzykowne są dla sercowców, gdyż mogą spowodować skoki ciśnienia krwi i dolegliwości krążenia. Podczas wichur bardziej dokuczają bóle związane z chorobą wrzodową żołądka i dwunastnicy, bóle stawów. Wichury najmocniej wpływają na osoby wrażliwe psychicznie, doprowadzając do pogorszenia nastroju, irytacji i kłopotów ze snem. Szczególnie złe są wiatry fenowe, wiejące w Sudetach i w Karpatach. Towarzyszący im gwałtowny spadek ciśnienia i wilgotność, wzrost temperatury i jonów dodatnich wywołuje zespół dolegliwości zwanych chorobą fenową: pobudzenie fizyczne i psychiczne, uczucie strachu, osłabienie, ból głowy i silną depresję. Gdy wieje halny, wzrasta liczba samobójstw.
Wichurę należy bezwzględnie przeczekać w domu, ze względu na groźbę przygniecenia drzewem i innymi ciężkimi przedmiotami. Pęd powietrza utrudnia poruszanie się i może spowodować upadek. Na wietrze trzeba osłaniać usta ręką lub chustką, aby ułatwić sobie oddychanie.
Jedyną skuteczną metodą na “pogodowe” dolegliwości jest aktywność fizyczna – może to być regularna jazda na rowerze, bieganie, mogą być też spacery, ale w ich trakcie powinniśmy się porządnie zmęczyć. W przypadku mniejszych dolegliwości pomóc może masowanie głowy, karku oraz wcieranie Amolu w skronie. Skutecznie działa zażycie tabletki preparatu multiwitaminowego, wapnia z magnezem, żeń-szenia i witaminy B compositum, a w czasie upałów – preparat magnezowy z potasem. Niestety wszelkiego rodzaju używki – kawa, napoje energetyzujące czy też jedzenie słodyczy nie likwidują problemu, jedynie doraźnie go łagodzą.
Opracowała: Ania

