Grzyby – truciciele z lasów

To, czy przeżyjemy zatrucie muchomorem sromotnikowym, zależy od tego, ile go zjedliśmy.

 Śmiertelna dawka amanityny wynosi 0,1 mg na kilogram masy człowieka. A to oznacza, że potencjalnie śmiertelny jest grzyb ważący 50 g. Muchomor sromotnikowy nie jest jednak jedynym grzybem, którego zjedzenie grozi śmiercią. Do tej grupy należy także muchomor wiosenny, muchomor jadowity, niektóre gatunki hełmówek i czubajeczek.

Grzyby generalnie można podzielić na dwie grupy: gastroenterotoksyczne i cytotoksyczne.

Pierwszą stanowią grzyby o szybkim działaniu, które zawierają substancje drażniące śluzówkę przewodu pokarmowego (np. garbniki). Są tu grzyby jadalne, jak i niejadalne, które mogą być przyczyną dolegliwości żołądkowo-jelitowych. Drugą tworzą grzyby uszkadzające istotne dla życia narządy miąższowe (np. muchomor sromotnikowy).

Małe dzieci (do 8 roku życia, a nawet do 12) w ogóle nie powinny spożywać potraw grzybowych. Restrykcje w tym zakresie dotyczą również osób w podeszłym wieku oraz wszystkich, które mają “problemy wątrobowe”. Grzyby są bowiem wyjątkowo ciężkostrawne – zmuszają do wytężonej pracy żołądek, jelito, trzustkę i wątrobę.

Objawy zatrucia

W przypadku zjedzenia grzyba jadalnego, który był niezbyt świeży, niedosmażony lub niedogotowany, dolegliwości pokazują się szybko: w ciągu pół godziny do 2 godzin. Są to najczęściej: bóle brzucha, uczucie dyskomfortu w obrębie brzucha, czasem gwałtowne wymioty, luźny stolec lub biegunka. Trwają one pół dnia, najwyżej dzień i ustępują. Podobnie jest po zjedzeniu grzyba niejadalnego, ale nietrującego.

Szybkie wystąpienie pierwszych objawów ułatwia skojarzenie ich z konkretnym posiłkiem. Natomiast po zjedzeniu grzyba trującego okres, w którym człowiek nie ma żadnych dolegliwości, trwa kilkanaście godzin. W tym właśnie czasie, gdy jeszcze nic nie wskazuje na zatrucie, dochodzi do uszkodzenia wątroby.

Amatynina jest trucizną bardzo trwałą (zachowuje swoje właściwości, niezależnie od tego, czy grzyb jest w marynacie, został ususzony, czy też zamrożony, a jej rozkład następuje dopiero w temp. 290 stopni) i bardzo “dynamiczną”. Godzinę po niefortunnym posiłku pojawia się we krwi, pół godziny później pojawia się w moczu, a znika z krwi po upływie doby. Ofiara zatrucia grzybami trafia do szpitala dopiero kilkanaście godzin po zjedzeniu. Jeśli wtedy są jeszcze w jej żołądku kawałki grzyba, już nie zawierają one trucizny. Dlatego toksykolodzy uważają, że płukanie żołądka to musztarda po obiedzie. Chorym podaje się penicylinę i sylibilinę, gdyż lekarze wierzą, że zwiększa to szanse na przeżycie.

Coraz większe znaczenie w leczeniu osób zatrutych grzybami zyskuje dializa albuminowa wątroby. Leczenie dializą albuminową daje uszkodzonej wątrobie czas na regenerację. Jeśli tak się nie stanie, pozostaje przeszczep.

Opracowanie: Ania

Skomentuj

comments