Co tam słychać u Piotra?!
Związany od zawsze z ML Spartanwear, mieszkający i pracujący w Płocku Piotr „Woźny” Woźnicki ma ostatnio powody do radości.
Dwa są prywatne i w żaden sposób nie można ich powiązać z działalnością ML Spartanwear i jeden zawodowy, ściśle ze Spartanami związany.
Zacznijmy od prywatnych. Otóż za kilka dni Leon Woźnicki Junior skończy rok! Już wiadomo, że ma predyspozycje do sportu, jak mogło być inaczej? Najlepsze życzenia dla „Woźnego Juniora” – czekamy na ciebie, przyjeżdżaj kibicować razem z Mamą i Tatą. Drugi powód to jeszcze jeden – szykujący się już do przyjścia na świat członek rodziny. Piotr ma przeczucie, że to też będzie chłopak i kolejny Wojownik. Ciekawe, czy ma rację, co do płci? Obowiązki Ojca zajmują trochę czasu, do tego Piotr jak zwykle prowadzi w swoim klubie zajęcia z Muay Thai i boksu oraz indywidualne treningi. Klub rozwija się dobrze, między innymi dlatego, że Płock (który w Polsce zyskał miano Miasta Sportów Walki) konkretnie od początku działania Ligii – jeszcze bardziej tę pozycję umocnił. Piotr twierdzi, że jest w tym duża zasługa kolejnych edycji MLS.
Piotr: „Na pewno działalność Ligi przyczyniła się do popularyzacji sportów walk w województwie mazowieckim. Dzięki Lidze zawodnicy z mojego klubu mogli sprawdzać swoje umiejętności w walce i pracować nad swoimi umiejętnościami. Nic tak nie uczy, jak rywalizacja na ringu. Mam nadzieję, że ML Spartanwear nadal będzie funkcjonowała i umożliwi starty i lepszy rozwój sportów walki dla młodych zawodników. Mój klub rozwija się. Ze swoimi podopiecznymi startuję na Lidze Spartanwear. W marcu ubiegłego roku wystartowaliśmy na międzynarodowych mistrzostwach Muay Thai w Kaliszu i przywieźliśmy 3 medale (złoty, srebrny i brązowy).”
Spartanie wspomagają sportowy rozwój nie tylko młodych sportowców. Dzięki inicjatywie Marcina Kansy (dyrektora sportowego MLS) Piotr Woźnicki dostał (i przyjął) propozycję walki o pas Zawodowego Mistrza Świata na zasadach K1. Walka już 29 września, w Niemczech. Będziemy kibicować wszyscy! Piotr postanowił też popróbować smaku walk w MMA. Ma już za sobą pierwszą walkę.
Jak to było?
Piotr: „Pierwszą walkę w MMA przegrałem po banalnym poddaniu przez „balachę” ale uważam, że następna pójdzie mi o niebo lepiej.”
Skąd i dlaczego te próby?
Piotr: „Cały czas trenuję próbuję przekwalifikować się na MMA. Dlaczego? Lubię walczyć, trenować i bez względu na wszystko nigdy się nie poddawać. Wiadomo, że MMA to zupełnie inna dyscyplina. Walka we wszystkich płaszczyznach. Trzeba naprawdę dobrze się przygotować i uważam, że robię coraz większe postępy.”
Wiadomo nam, że w treningach MMA Piotr współpracuje z Krzysztofem Sadeckim (Płock Vale Tudo) i Jakubem Borkowskim z Husarii Włocławek.”
Czekamy, więc na zawodników Piotra już na kolejnej 32 edycji MLS, która odbędzie się 25 sierpnia w Słupnie k/ Płocka. A 29 września wszyscy mocno trzymajmy kciuki za wygraną walkę Woźnego o pas Mistrza Świata!
Autor: Piotr Szymanowski











