Juniorki w półfinale!

Drużyna dziewcząt reprezentująca barwy płockiego MON-POLu dzięki zajęciu 3 miejsca w województwie mazowieckim awansowała do Ćwierćfinału Mistrzostw Polski Juniorek U-18.

 Zważywszy na szereg pechowych zdarzeń, które towarzyszyły zawodniczkom z Płocka (przypominamy 3 zawodniczki z pierwszej piątki odniosły poważne kontuzje i są wykluczone z gry przynajmniej do końca sezony) sam awans do tej fazy rozgrywek był dużym osiągnięciem.

Na turniej ćwierćfinałowy płocczanki udały się do Lublina, gdzie zmierzyły się z miejscowym AZS UMCS Lublin oraz z wicemistrzem Polski Juniorek Starszych z 2012 roku INEĄ AZS Poznań.

Pierwszy mecz płocczanki rozegrały z koszykarkami z Poznania. Już przed meczem trener Jasiński wiedział, że o awans do kolejnej fazy rozgrywek będzie walczył z gospodyniami turnieju, dlatego w tym spotkaniu tylko przez dwie kwarty mogliśmy oglądać podstawowy skład MON-POLu. Właśnie w pierwszych 20 minutach mecz był bardzo wyrównany. Zespół INEI schodził na przerwę prowadząc 30:19. W drugiej połowie trener MON-POLu postanowił poeksperymentować ze składem, wpuścił na parkiet zawodniczki, które do tej pory mniej grały. Niestety zespół z Poznania potraktował ten mecz prestiżowo i punktował płocczanki. Ostatecznie zawodniczki z wielkopolski wygrały 78:32.

W kolejnym dniu płocczanki zmierzyły się z gospodyniami turnieju AZS UMSC Lublin i to ten mecz decydował, który z zespołów awansuje do kolejnej fazy mistrzostw. Spotkanie fantastycznie rozpoczęły płocczanki. Po pierwszych 8 minutach prowadziły już 19:0!. Jednak końcówka kwarty lepiej wyszła zawodniczkom z Lublina, które rzuciły dwie „trójki”. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem MON-POLu 23:8. Niestety w drugiej kwarcie znać o sobie dali sędziowie, którzy z nieznanych przyczyn starali się pomóc gospodyniom praktycznie w każdej sytuacji. I od razu na tablicy wyników prowadzenie płocczanek malało. Na przerwę schodziły prowadząc już tylko 29:23. Trzecia kwarta to popis skutecznych akcji Karoliny Sikorskiej, dzięki której MON-POL Płock wygrał tą część spotkania 16:9 i w całym meczu prowadził już 45:32. Niestety w ostatniej kwarcie po raz kolejny zawiedli sędziowie, którzy robili wszystko aby pomóc zespołowi z Lublina. Po kilku niezrozumiałych gwizdkach w końcówce spotkania gospodynie zmniejszyły stratę do 5 punktów. Ale na całe szczęście płocczanki nie dały się sprowokować i wytrzymały presję. Ostatecznie wygrały spotkanie 66:55. Jest to kolejny sukces w krótkiej historii klubu MON-POL Płock. Drugi raz z rzędu płocczanki awansowały do półfinałów Mistrzostw Polski. Na wyróżnienie zasługuje występ Joanny Domańskiej (23 punkty oraz 11 zbiórek), Karoliny Sikorskiej ( 18 punktów oraz 23 zbiórki) oraz Agaty Trzewikowskiej (10 punktów oraz 13 zbiórek).
W meczu Lublin – Poznań lepsze okazały się zawodniczki z wielkopolski 84:42 i to one wywalczyły awans z pierwszego miejsca w tabeli do Półfinału Mistrzostw Polski Juniorek.

Patrząc na cały turniej, niestety oprócz złego sędziowania organizatorzy nie postarali się nawet o żaden dyplom dla drużyn biorących udział w zawodach nie mówiąc już o pucharze. Dodatkowo przykre jest to, że żadna firma do której zwrócił się o pomoc zarząd klubu MON-POL Płock nie była w stanie pomóc zawodniczkom klubu w wyjeździe na ćwierćfinał Mistrzostw Polski. Część kosztów związanych z wyjazdem koszykarki musiały pokryć z własnych pieniędzy.

W tej chwili klub stara się o organizację turnieju Półfinałowego w Płocku. Dodatkowo zarząd szuka sponsorów, dzięki którym będzie można zorganizować takie zawody w naszym mieście bądź pomogą w organizacji wyjazdu do innego miasta. Patrząc na to jakim zainteresowaniem cieszył się taki turniej w 2011 roku w Płocku (przypominamy, że na meczach płockiej drużyny był komplet widzów) jest o co walczyć. Mamy nadzieję, po pierwsze że Polski Związek Koszykówki przyzna organizację półfinałów w Płocku, a klub MON-POL Płock znajdzie sponsorów, aby zorganizować kolejne koszykarskie święto w naszym mieście.

Źródło: MON-POL Płock

Skomentuj

comments