MARABUT znów na Tumskiej

marabutMarabut był ewenementem, ciągnął do siebie jak do miodu. Tu zawiązywały się miłości, pary, małżeństwa. Zapraszamy w najbliższą niedzielę, do sali POKiS – dawnej siedziby Marabuta, na podróż w lata 60. i 70. XX wieku.

Gospodarzami wieczoru będą sami „Marabuciarze”: Zbigniewa Kotula, Dzidka Szałek – Krzębka i Grażyna Michalska, Seweryn Ners, Grzegorz Klusiewicz oraz Leszek Chilman. – Będzie trochę muzyki z tamtych czasów oraz wspomnienia muzyków, działaczy kultury i bywalców klubu – podkreśla Zbigniew Kotula. – Chcemy się spotkać i zobaczyć czy nam się chce. Jeśli będą chętni, zorganizujemy kolejne spotkania. Na pewno na gitarze zagra Grzegorz Klusiewicz, a zaśpiewa Dzidka Szałek – Krzębka (oboje byli członkami wielu zespołów Marabuta m.in. Wiślan, Marakosów). Spotkanie jest otwarte dla wszystkich płocczan. Początek: o godz. 17.

„Marabut był ewenementem, ciągnął do siebie jak do miodu. W okresie letnim dużo ludzi było w Łącku, Soczewce i jeszcze gdzieś tam nad wodą, ale na godzinę 19.00 w soboty i niedziele ciągnęli, czym mogli, do Płocka do klubu na wieczorek. Tu zawiązywały się miłości, pary, małżeństwa. A już po otwarciu naszej rozszerzonej działalności, często na Tumskiej w okresie letnim, stali ludzie starzy i młodzi, i słuchali, co się dzieje w środku, słuchali muzyki itd.

W pewnym momencie zmienił się skład zespołu muzycznego. Na gitarze grał Grzegorz Klusiewicz, na perkusji Stefan Tuliński, na basie Andrzej Giergielewicz. Pianino, organy Krzysztof Walczak, śpiewała sprowadzona przez nas z Gostynina Dzidka Szałek-Krzębka. Robiliśmy coraz więcej programów rozrywkowych z muzyką na żywo, skeczem, dobrą konferansjerką, którą prowadził Wojtek Stanek. Robiliśmy bale sylwestrowe, wychodziły zawsze cudownie. Największym problemem był brak miejsca. Klub był mały jak na taką działalność.”

Gdzie się podziały tamte prywatki…
30 czerwca, godz. 17
sala POKiS (dawny Marabut)
ul. Tumska 9 A
Wstęp wolny.

Źródło: POKiS

Skomentuj

comments